Finanse
Chiny dają miliardy dolarów na wydobycie
kredytów niż Bank Światowy. Najhojniej dawali pożyczki tym krajom, które posiadają duże zasoby cennych surowców.
W sumie wartość udzielonych w ubiegłym roku pożyczek sięgnęła 110 mld dolarów. W tym samym czasie Bank Światowy pożyczył 100 mld dolarów.
Analitycy zauważają, jednak że Chiny udzielają pożyczek wyjątkowo starannie dobierając adresatów. Chodzi o te kraje, które mogą zaoferować dostęp do złóż cennych minerałów i surowców.
I tak w pierwszym rzędzie udziela się pożyczek tym krajom, które mogą zapłacić surowcami lub dać koncesje wydobywcze. Nic więc dziwnego, że największe kwoty docierają do Rosji, Brazylii i Wenezueli. Na kolejnych miejscach są kraje Afrykańskie i Argentyna.
Co ciekawe najchętniej Chińczycy udzielają kredytów na inwestycje infrastrukturalne, budowę dróg, linii kolejowych, terminali przeładunkowych, kopalń itp. – A wiec w głównej mierze tych które pomogą w wykorzystaniu dostępu do złóż – zauważają analitycy.
Polityka Chin od kilku lat polega na zagwarantowaniu sobie dostępu do złóż surowców i minerałów. Niedawno wiele kontrowersji wzbudziło ograniczenie dostępu do metali ziem rzadkich. Gdy okazało się, że Pekin ogranicza eksport inne kraje chciały uruchomić kopalnie poza Chinami. Wówczas okazało się, że część z tych zakładów jest we władaniu chińskich koncernów.
wnp.pl (DM)



