piątek, maja 18, 2012
   
Zoom

Zawieszono protest głodowy w Petrobalticu

"W poczuciu obowiązku zachowania bezpieczeństwa prac w zakładzie górniczym załoga platform i holowników zawiesza 20.06.2011 o godzinie 07:00 protest głodowy na czas nieokreślony" - poinformował Związek Zawodowy Pracowników Ruchu Ciągłego (ZZPRC) Petrobalticu.
Załogi dwóch platform: wiertniczej i eksploatacyjnej oraz dwóch holowników należących do firmy Lotos Petrobaltic SA odmówiły w niedzielę przejmowania posiłków. Była to forma protestu przeciwko planowanej restrukturyzacji floty firmy.

"Informujemy, że nikt z Zarządu LOTOS Petrobaltic SA nie skontaktował się z załogami jednostek morskich, co potwierdza całkowity brak zainteresowania problemem i porażający brak znajomości specyfiki pracy na morzu oraz dążenie do realizacji swoich prywatnych interesów" - czytamy w poniedziałkowym komunikacie ZZPRC.

Jak podają związkowcy, restrukturyzacja floty nie ma na celu względów ekonomicznych, co przekazano pisemnie w dokumentach dla rady pracowników i związków zawodowych, a jest jedynie kontynuacją procesu niszczenia firmy.

"Prowadzenie działań szkodliwych z punktu widzenia Państwa Polskiego jest dla nas nie do przyjęcia i w związku z tym planujemy kontynuowanie działań zmierzających do nagłośnienia sprawy i podjęcie protestu w formie uznanej przez nas za odpowiednią nie wykluczając akcji strajkowej" - stwierdza w komunikacie ZZPRC Petrobalticu.

Jak poinformował PAP Zbigniew Moneta, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego Petrobalticu, w proteście brały udział wszyscy zatrudnieni przez Lotos Petrobaltic pracownicy przebywający w niedzielę na platformie wiertniczej Petrobaltic, platformie eksploatacyjnej Baltic Beta i holownikach pełnomorskich "Bazalt" i "Granit".

"W sumie przyjęcia obiadu oraz kolacji odmówiło 97 osób" - powiedział w niedzielę PAP Moneta.

Przewodniczący wyjaśnił, że odmowa przyjęcia posiłków jest formą protestu przeciwko planowanej przez zarząd firmy restrukturyzacji należącej do niej floty. Jak poinformował Moneta, zarząd chce przekazać dwa swoje holowniki - "Bazalt" i "Granit" - podległej Lotosowi firmie mającej swoją siedzibę na Cyprze.

"Plany zakładają zwolnienie 50 marynarzy i rekomendowanie ich do zatrudnienia w nowej spółce na nowych kontraktach, na warunkach o wiele bardziej niekorzystnych niż dotychczasowe" - powiedział PAP Moneta, dodając, że nowe kontrakty wiążą się z mniejszą o 50-60 procent płacą, pozbawiają też pracowników przywilejów takich, jak okazjonalne nagrody czy pakiety usług medycznych.

Moneta wyjaśnił, że z powodu planowanej restrukturyzacji w ubiegłym tygodniu jego związek oraz "Solidarność" działająca w firmie, weszły w spór zbiorowy z zarządem Petrobalticu.

 W komunikacie ZZPRC związkowcy krytykują politykę Grupy Lotos względem Petrobalticu. "Od momentu przejęcia Petrobalticu przez Grupę Lotos działania obecnego i poprzednich zarządów doprowadziły do zmniejszenia wydobycia ropy naftowej, drastycznego spadku rentowności, wzrostu zagrożenia bezpieczeństwa i życia na morzu oraz zaniechania inwestycji na Morzu Bałtyckim poprzez wytransferowanie ponad 1,5 mld zł w wątpliwą inwestycję w Norwegii. Opóźnienia zagospodarowania złoża Yme na Morzu Norweskim sięgają już przeszło 2 lata, a obecnie stan techniczny platformy zbudowanej na to złoże nie rokuje rozpoczęcia eksploatacji w najbliższym czasie, co zagraża płynności finansowej Lotos Petrobaltic SA" - czytamy.


"Dlaczego, mimo wielokrotnych apeli związków zawodowych, rząd pozwala na niszczenie jednego z najlepszych polskich przedsiębiorstw pod względem efektywności gospodarczej, jaką był kiedyś Petrobaltic?" - pytają związkowcy w komunikacie.

Rzecznik prasowy Grupy Lotos SA Marcin Zachowicz, potwierdził w niedzielę w rozmowie z PAP, że firma planuje restrukturyzację, w ramach której Lotos Petrobaltic chce przekazać dwa swoje statki - holowniki "Granit" i "Bazalt" - zależnej od Lotosu cypryjskiej spółce Miliana Shipping Company Ltd. Zachowicz potwierdził także, że załogi obu statków miałyby zostać zatrudnione na innych niż dotychczas zasadach.

Zachowicz dodał, że podobna restrukturyzacja objęła już kilka innych statków należących do Petrobalticu, a planowane zmiany mają przynieść firmie wielomilionowe oszczędności.

Ustosunkowując się do słów Zachowicza, Moneta powiedział PAP, że w przypadku innych statków eksploatowanych przez Petrobaltic, jednostki te z założenia były kupowane dla cypryjskiej spółki, a ich załogi zatrudniane na kontraktach. "Nie było tu mowy o zmianach w sposobie zatrudnienia" - powiedział Moneta.

Doradca ds. PR Lotos Petrobaltic SA Krzysztof Grabowski poinformował w niedzielę wieczorem PAP, że od 18 maja w spółce trwają konsultacje dotyczące reorganizacji. "Proces konsultacji obejmuje m.in. projekt Programu Dobrowolnych Odejść skierowanego do załóg dwóch statków. Projekt ten - w zaproponowanym przez pracodawcę kształcie wyjściowym - zapewnia marynarzom znaczenie korzystniejsze warunki niż to wynika z ustawy o zwolnieniach grupowych" - powiedział Grabowski.

Dodał, że dotychczas w ramach konsultacji odbyło się siedem spotkań władz firmy z radą pracowników oraz przedstawicielami związków zawodowych, a kolejne spotkanie wyznaczono na najbliższy poniedziałek.

Grabowski poinformował też, że władze Petrobalticu wystosowały zaproszenie na spotkania do dwóch organizacji związkowych, które w ub. tygodniu weszły z pracodawcą w spór zbiorowy. "Spotkania miałyby odbyć się w nadchodzącym tygodniu" - dodał.

Lotos Petrobaltic to spółka zależna Grupy Lotos. Firma posiada koncesje na poszukiwanie, rozpoznawanie i eksploatację złóż węglowodorów w polskiej strefie ekonomicznej Morza Bałtyckiego na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Petrobaltic dysponuje trzema platformami: wiertniczą Petrobaltic oraz eksploatacyjnymi Baltic Beta i PG-1. We flocie, jaką dysponuje spółka, są dwa holowniki pełnomorskie "Bazalt" i "Granit", tankowiec, statek badawczy i dwa statki służące do dozoru.

PAP/wnp.pl

 



Login Form