Gospodarka
PGE Arena: podwykonawca domaga się 90 mln zł od konsorcjum budowlanego
budujących konstrukcję stalową dachu stadionu PGE Arena w Gdańsku. Podwykonawca wycenił wartość swoich roszczeń na ponad 90 mln zł. Zdaniem władz Energomontażu-Południe - jednego z pozwanych konsorcjantów - żądania są „pozbawione podstaw faktycznych i prawnych”.
Podwykonawca twierdzi, że żądana kwota należy mu się za roboty budowlane wykonane na stadionie, a także tytułem kary umownej za odstąpienie od umowy oraz odszkodowania za inne przypadki niewykonania przedmiotowej umowy o roboty budowlane.
Pozew dotyczy konsorcjum, w którego skład wchodzą Energomontaż-Południe, Hydrobudowa Polska, Hydrobudowa 9, Alpine Construction Polska i PBG Technologia.
- Mówiąc wprost, czekaliśmy na ten ruch od dwóch miesięcy; chcieliśmy, żeby Martifer wykonał go jako pierwszy. Dzięki temu będziemy mogli lepiej ustosunkować się do sprawy. Odstąpiliśmy od umowy we wrześniu, po tym jak Martifer wykonał już większość prac. Natomiast zrobił to nieterminowo i źle jakościowo. Musieliśmy dokończyć pracę za podwykonawcę i mamy z tego powodu roszczenia - powiedział portalowi wnp.pl p.o. prezesa Energomontażu-Południe, Radosław Kamiński.
- To klasyczny ruch w obronie. Martifer wie, że mamy pod jego adresem roszczenia, dlatego składa własny pozew. Tymczasem jego skala obrazuje to, jak mało jest zasadny. Martifer wykonał ponad połowę zleconych prac, których wartość wynosiła 38 mln zł. Naszym zdaniem, podwykonawca otrzymał zasadne wynagrodzenie do wykonanych zadań. Oskarżanie całego konsorcjum i skala roszczeń ma nas „powalić z nóg” i zrobić szum medialny wokół całej sprawy - podkreślił.
Kamiński dodał, że negocjacje z Martifer Polska najpewniej będą trwały nadal, ale już w formie rozmów podczas rozpraw sądowych.
wnp.pl



